![]() |
![]() ![]() ![]() ![]() współorganizacja Szanowni Państwo! Rozpoczynamy drugie pięćdziesięciolecie Festiwalu Muzyka w Starym Krakowie. Miałem zaszczyt powołać ten Festiwal i być jego kierownikiem artystycznym. Czuję z tego powodu wielkie wzruszenie i wdzięczność dla Krakowa, że powierzono mi to zadanie. Jestem wiejskim chłopcem ze wsi Ostrowczyk, który leży w pobliżu historycznego polskiego miasta Trembowla na Podolu, będącego obecnie pod administracją Ukrainy. Rodzice moi, biedni rolnicy, nigdy nie chodzili do szkoły, bo w ich wsi szkoły nie było. Ja, urodzony po I Wojnie Światowej byłem już uczniem dwuklasowej szkoły w Ostrowczyku, a dalsze nauki pobierałem w Trembowli w szkole polskiej, sowieckiej, niemieckiej i znowu sowieckiej. W czasie okupacji niemieckiej uczyłem się łaciny, francuskiego i niemieckiego potajemnie u pani Marty Nawalkowskiej, młodej absolwentki Sorbony w Paryżu, która uczyła mnie bezpłatnie, za co jej jestem dozgonnie wdzięczny. Przeżyłem w tym okresie czasy wywózki na Sybir i dramatyczne przeżycia w czasie napadów banderowców. Po wyjeździe na Zachód uczyłem się w Grybowie i w Raciborzu, gdzie zdałem maturę. Jako ministrant służący codziennie do Mszy św. zmieniający świece, kwiaty na ołtarzu, biegłem po mszy na chór, bo tam była fisharmonia (marki Paykr) i próbowałem na niej grać. Mój najstarszy brat kupił mi we Lwowie małe skrzypce, a wiejski muzyk weselny Rogowski nauczył mnie nut w kluczu wiolinowym, udzielając mi aż dwóch lekcji. Jako 12-letni chłopiec zostałem organistą w moim kościele, gdzie założyłem żeński chór. Po maturze przyjechałem pierwszy raz do Krakowa i zostałem przez 12 lat organistą w kościele św. Barbary u OO. Jezuitów. Tu rozpocząłem prawdziwe studia w szkołach muzycznych, na Uniwersytecie Jagiellońskim, dyrygenturę u Witolda Krzemieńskiego i Bohdana Wodiczki, a dyplom zdałem dyrygując koncertem symfonicznym w Filharmonii Krakowskiej. Miastu Kraków zawdzięczam całe moje zawodowe wykształcenie i możliwość obcowania z jego tysiącletnią kulturą, jego środowiskiem naukowym i artystycznym. Tu powołałem do życia - wzorem Filharmonii Pomorskiej - Capellę Cracoviensis, tutaj powołałem Fundację dla Realizacji Siedziby Capellae Cracoviensis, realizowanej obecnie budowy, tu powołałem w1976 roku Festiwal Muzyka w Starym Krakowie. Jeszcze raz dziękuję - Stanisław Gałoński |